[Szorty #7] Z zawiścią w sercu być reklamą Pana Boga…

19.09.2017

Sentymentalny powrót do czasów licealnych:

 

20.07

Wokalista Linkin Park, Chester Bennington, popełnił samobójstwo.

To zawsze jest tragedia. Ale gdy przez chwilę przebiega mi przez głowę myśl, jakie to słabe, że mimo tak spektakularnego sukcesu nie poradził sobie z życiem, czuję odrazę do siebie. Znów się wywyższam i znów oceniam. Nie radzę sobie (jeszcze) z zawiścią i mimowolnie karmię się porażkami tych, którym zazdroszczę. Mam nawet na to określenie: kompleks Szafrańskiego (o tym kiedy indziej). Czytaj dalej »

[40] List otwarty do wszystkich redaktorów i korektorów, którzy stracili poczucie sensu pracy i czują się wykorzystywani przez wydawców

18.08.2017

Ten wpis będzie długi, a dla wielu osób z branży – może nawet kontrowersyjny i obrazoburczy. Ale muszę go opublikować.

W fejsbukowej zamkniętej grupie „Redaktorzy, korektorzy, edytorzy łączcie się!” pojawił się post, który później autorka, Emilia Kolinko, opublikowała także na swoim profilu prywatnym (by wpis mógł być dalej udostępniany). Z postem można zapoznać się tutaj lub klikając skan poniżej. Czytaj dalej »

[Szorty #6] Chcę dać ludziom pracę, a znów wyszedłem na łajdaka

13.07.2017

Zakochałem się w tym. Jedyny takim album, innego w tym składzie już nie będzie:

Czytaj dalej »

[39] Nic nie usprawiedliwia braku szacunku do drugiego człowieka!

13.05.2017

Poczułem się ostatnio jak przed laty w podstawówce. I nie było to miłe wspomnienie. Czytaj dalej »

[Szorty #5] Szukam grupy do masterminda, a obecne „Szorty” się kończą

10.05.2017

Nie do końca moje klimaty, ale tekst (wyjątkowo coś po polsku) daje radę:

Czytaj dalej »

[Szorty #4] Flow na korcie, biznes po polsku i pytanie, które przestałem zadawać innym

29.04.2017

Kawałek, którego liczbę odtworzeń liczę już w setkach:

 

Poniedziałek

Jestem wielkim fanem csíkszentmihályiowskiej (piękne słowo!) idei flow.

W poniedziałki i czwartki mam zajęcia z tenisa. Gdy wchodzę na kort, kompletnie zapominam o świecie i tracę poczucie czasu. Jedynie przy zmianie stron kortu spoglądam na zegarek i rozpaczliwie odliczam minuty upływające do końca treningu.

Podobnego flow szukam poza kortem. Zwykle bezskutecznie. Ale wyobrażam sobie, że może tak wygląda wieczność – życie, w którym na stałe zatraciło się poczucie czasu? Czytaj dalej »

[Szorty #3] Rozsadziło mi mózg, a potem jeszcze usłyszałem, że zmniejszą ZUS!

22.04.2017

Na dobry początek polecam to (wymagane konto na Spotify):

Czytaj dalej »

[Szorty #2] Żadne życie ludzkie nie jest więcej warte niż inne, a poza tym powtórne rodzicielstwo uczy pokory

15.04.2017

Wielki Poniedziałek

Doszło do tragedii, w której mieliśmy do czynienia z jednej strony [z bólem] wielkiej, ośmielam się powiedzieć, tej lepszej części narodu, ale mieliśmy też i eksplozję zła, eksplozję nienawiści.

To Jarosław Kaczyński z dzisiaj. Ale ja nie o polityce, bo do niej mi daleko. Tu chodzi o fundamentalne wartości. O szacunek do człowieka. Dopóki będziemy rościli sobie prawo, by wartościować życie ludzkie, będziemy skłóconym narodem. Czytaj dalej »

[Szorty #1] Niepisanie, Natalia Przybysz, gra pod tytułem „Życie” i Rodzina 500+

9.04.2017

Konrad zainspirował się Kuczokiem, a ja pozazdrościłem Konradowi nowego pomysłu na wpisy.

Idea byłaby dość prosta: zbiorcze cotygodniowe (codwutygodniowe?) wpisy z garścią myśli, które zdążę zapisać. Dziś niedziela (bo jak to Ardenno mógłby zrobić coś w terminie), ale będę celował z publikacją w sobotę rano.

Wypadałoby nazwać jakoś nowy cykl wpisów, ale marnie ostatnio z moją kreatywnością. Za wszelkie wdzięczne tytuły cyklu będę zobowiązany, a osobę, która podrzuci najbardziej zgrabny pomysł, chętnie obdaruję, czym wypada :)

Miało być lakonicznie, a więc do rzeczy. Czytaj dalej »

[38] Bezmyślne procedury w biznesie – absurdy Poczty Polskiej i Big Mac bez kotleta

23.02.2017

630 Procedury w biznesieCzekałem dziś na paczkę. Miała trafić do paczkomatu, ale okazało się, że ze względu na wielkość przesyłki zostanie wysłana pocztą (dziwne, bo potem okazało się, że wcale taka duża nie była).

Listonosz zapukał do drzwi już około południa. Otwieram, ale paczki – ani widu.

– Wie pan co, ja mam przesyłkę, ale była za duża, więc zostawiłem na poczcie. Awizo wrzucę panu do skrzynki.

No OK, skoro duża, to pofatyguję się na pocztę. Tylko po co awizo, skoro listonosz wszystko mi wyjaśnił? Nie ma to jak biurokracja – absurd poczty nr 1. Czytaj dalej »