[34] „Zobacz, jaki grzeczny chłopiec!”, czyli jak zrujnować poczucie wartości własnego dziecka

Znowu mnie to spotkało – tym razem w Carrefourze, między działem z żarówkami i akcesoriami samochodowymi. Michał siedział w wózku, ja szukałem żarówki do lampy przy lustrze w łazience. Matka z dzieckiem naprzeciwko przeglądała wycieraczki samochodowe. Jedna nie pasuje, druga za krzywa, trzecia za droga, a czwarta to w ogóle. Nic dziwnego, że chłopiec w sklepowym… Czytaj dalej…

[18] Narodziny dziecka, praca w domu i zarządzanie czasem

Wstaję ostatnio dość wcześnie. Jedno ze zleceń odsyłałem niedawno o piątej nad ranem, by zdążyć z porannym terminem. Gdy klient spojrzał na godzinę wysłania maila, spytał, czy ja jeszcze nie śpię, czy już wstałem. Mógłbym odebrać to jako komplement. Że taki jestem odpowiedzialny, terminowy i solidny kontrahent, że wstaję o jakichś kuriozalnych godzinach, by nie… Czytaj dalej…